Użytkownik "Jan Szkudliński" <rhetor@go2.pl> napisał w wiadomości
news:g6frhl$2eqr$1@news2.ipartners.pl...
> WM pisze:
>> Jan Szkudliński <rhetor@go2.pl> napisał(a):
>>> Poza tym rzeczony problem wynika w znacznej mierze z cech języka
>>> angielskiego...
>>>
>>
>> To dlaczego nikt nie mówi: kubańskie więzienie w Guantanamo?
>>
>> Pozdrawiam WM
>>
>
> Proszę bardzo "Cuban naval base":
>
> http://news.bbc.co.uk/2/hi/americas/6241991.stm
> http://www.highbeam.com/doc/1G1-82028160.html
> http://findarticles.com/p/articles/m...n13718582/pg_1
> http://www.guardian.co.uk/news/2006/...uardianletters
>
1. We wszystkich powyższych przykładach Kuba była określona wyłącznie w
kontekście
wyspy a nie państwa.
2. We wszystkich przytoczonych przykładach było wyraźne wskazanie USA
3. Nigdzie w powyższych źródłach nie ma mowy o "kubańskim więzieniu w
Guantanamo"
jest mowa natomiast o "więzieniu w Guantanamo na Kubie"
4. "Cuban naval base" to w tłumaczeniu nie jest "kubańskie więzienie".
Zasadniczo stwierdzenia w powyższych źródłach
można byłoby przełożyć na analogiczne stwierdzenie:
"niemieckie obozy zagłady na terenie Polski" lub w najmniej
korzystny sposób (ostatnie źródło ale z wyraźnym wyjasnieniem na końcu
tekstu(!!))
"obozy zagłady w Polsce (jako obszar geograficzny)"
co byłoby moim zdaniem jeszcze do przyjęcia (choć bardziej adekwatne
byłoby w Generalnej Guberni - jako jednostka polityczno-administracyjna w
tym okresie.
Oczywiście określenie "polskie obozy zagłady/koncentracyjne",
są moim zdaniem absolutnie nie do przyjęcia.
W tym przypadku przymiotnik "polskie" jest wyraźnie
cechą fałszywie określającą rzeczownik obóz i nie może on zastępować
okolicznika "w Polsce", "na terenie Polski".
Gramatyka różnych języków może wprowadzać różnego rodzaju ograniczenia.
Ale nie ma absolutnie wątpliwości, ze angielskie "Polish death camps"
jest zasadniczo różne w znaczeniu od "death camps in Poland",
a stosowanie przez dziennikarzy angielskojęzycznych takiego sformułowania
jako skrótu myślowego może świadczyć o niechlujstwie językowym.
W tym przypadku groźnym bo przeinaczajacym ważne fakty historyczne.
Dla usprawiedliwienia angielskojęzycznych dziennikarzy można powiedzieć, że
to co sie dzieje w Anglii jest równoznaczne z tym, że jest to angielskie.
Wynika to z tego, ze Anglia nie była okupowana i "english"
jako przydawka oraz "in England" jako okolicznik miejsca byłby w
analogicznych
wyrażeniach równoważny.
Więcej - Problem określenia hitlerowskich obozów dotyka też
i np. Holendrów.
Cytat
"Marieke Meeuwenoord - Ph. D candidate
Marieke Meeuwenoord graduated from the Utrecht University in 2002,
specialising in the 20th Century.
In February 2006, she finished her Master çum laude' at the University of
Amsterdam,
having researched the debate on democracy in a Dutch newspaper 1924-29.
She joined the CHGS in april 2006. Her research focusses on the
Dutch Concentration Camp Vught ('s Hertogenbosch)."
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Na holenderskiej stronie
http://www.chgs.nl/02_site_structure...ntent_eng.html
Na zakończenie chciałbym zwrócić uwagę na to, że my Polacy też powinniśmy
uderzyć się w pierś i zważać na to co piszemy w swoich publikacjach.
Często stosujemy dla przymiotnika radziecki synonimu rosyjski.
Niewłasciwość użycia zamiennego słowa rosyjski w miejsce radziecki nie
zmienia fakt
że ZSRR był zdominowany przez Rosjan. Tego błędu nie robimy np. w
odniesieniu
do dawnej Jugosławii i nie stwierdzamy o serbskości poczynań rządu
jugosłowiańskiego mimo,
że dominacja Serbów w Jugosławii jest też wiadoma.
Pozdrawiam
dK