cranky wrote:
> Pamiętam kilka lat temu w dziwnych wypadkach samochodowych zginęło jeszcze
> co najmniej dwu polityków europejskich. Jeden - polityk Czeski, eksplozja
> opony z nieznanych przyczyn na autostradzie, uderzenie w barierę i śmierć.
Prawdopodobnie Ci chodzi o Slowaka Alexandra Dubčeka, ktory jeszcze w
czasach czechoslowackiej federacji zmarl na skutek obrazen w wypadku
samochodowym. Oczywiscie on sam nie prowadzil samochodu, mial rzadowego
kierowce, ktory byl tylko lekko ranny. Wypadek mial miejsce 1 wrzesnia
1992, Dubček zmarl 7 listopada 1992.
Kierowca Ján Rezník podobno byl bylym kaskaderem, znany z ryzykownej
jazdy, jakis wicepremier nawet odmowil z nim jezdzic. Na spotkanie z
Dubčekiem wtedy przyszedl za pozno, wiec byc moze staral sie nadrobic
utracony czas.
Wypadek mial miejsce na 88 kilometru autostrady D1, odcinek ten jest
uwazany za jeden z najbardziej niebezpiecznych, kilka lat pozniej tam
mial wypadek znany czeski aktor oraz w 1995 byl tam wypadek 40 samochodow.
Tez sie od razu pojawily rozne teorie spiskowe. Mianowicie, ze w dzien
wypadku, tzn. 1 wrzesnia 1992 zostal zamordowany byly polski premier
Piotr Jaroszewicz.
Zrodlo
http://www.tyden.cz/rubriky/domaci/1...vim_21186.html
Politycy jednak duzo podrozuja samochodami, czesto ich kierowcy
przekraczaja predkosc, wiec sila rzeczy od czasu do czasu musi byc jakis
wypadek, a nawet zmarli.
Ludek