Re: niekompetencja nauczycieli[OT]
> Stokrotka napisał/wrote dnia/on 2008-06-22 20:36:
>
>> Bo masa to większość (zdecydowana),
>> językoznawcy powinni zaś szanować masy.
>
> Na szczęście nie wszystko da się przegłosować, a nawet to,
> że milion much będzie brzęczeć że ma rację - nie znaczy
> jeszcze że faktycznie ją ma.
Masz rację , jeśli dotyczy to np. praw fizyki
albo faktu historycznego: coś było lub nie itp.
Ale pszyszłość kreują ludzie. Czasem demokratycznie.
I większość zwykle jednak wybiera demokrację nie zaś totalitaryzm.
Język zaś jest tworem żywym. Jego dotyczy pszyszłość
(i co może akurat tu nie na temat, on ma wpływ na naszą pszyszłość).
I wymowa w języku jest, nawet wbrew każdemu totalitaryzmowi,
budowana prawie demokratycznie
(prawie, bo media i dostęp do TV, internetu, gazet nie są demokratyczne) .
Pisownia nie. Tu nie ma demokracji. Tu zwyczaje i prawo (matura)
nie pozwalają niestety dowolnie eksperymentować demokratycznie,
tak jak w mowie.
I oczywiście , tu też można mieć i nie mieć obiektywnej racji
pszewidując jaki będzie język za 20 lat, lub jaki zapis będzie wygodniejszy.
Jednak zauważ , że jeśli jest tu prawda obiektywna
(a zdaje się oboje się w tym miejscu zgadzamy),
to wcale ta prawda nie musi być zapisana w obecnym słowniku,
a językoznawcy wcale nie muszą być dobrymi futurystami.
--
(tekst w nowej ortografi: ó->u , ch->h ,rz->ż lub sz, -ii-> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny,
ktury ludzie ociężali umysłowo
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.
reforma.ortografi.w.interia.pl |